Blog bardziej brytyjski niż sama królowa.







Kategorie: Wszystkie | Filmy i seriale. | Inne | Kategoria kreatywna | Kategoria właściwa | Muzyka | Radosna twórczość
RSS

Kategoria właściwa

niedziela, 22 lutego 2015

Dzień dobry. Wiem, że nie wypada wpadać na blog z dowcipem raz w miesiącu, ale muszę podzielić się ze światem czymś bardzo pilnym, więc wybaczcie te marne maniery. Odkrycie moje jest zaiste fascynujące. Dotyczy pewnego muzyka, który najwyraźniej ukrywa TARDIS w ogródku. Muzyk nazywa się Tom Waits (łatwo go rozpoznać i ciężko z kimkolwiek pomylić) - niewielu zdaje sobie z tego sprawę, ale pan Waits oglądał Gotham (2014- ) już w 2006 roku. Zdradził się przypadkiem, śpiewając pewną pieśń o rybie w więzieniu.

Pewna pieśń o rybie w więzieniu.


Związek z Gotham jest oczywisty. W pewnym odcinku Fish Mooney siedzi w więzieniu. Nie jest to wprawdzie tradycyjne więzienie, ale Fish nie jest także klasyczną rybą, więc to jasne, że tekst utworu należy interpretować na wyższym poziomie abstrakcji.

They're serving fish in the jailhouse tonight,
Oh boy,
They're serving fish in the jailhouse tonight.

 


Fanów Fish Mooney pragnę uspokoić, że szybko jej nie zjedzą. Więcej szczegółów w serialu (i w miejscach pełnych bezwstydnych spojlerów).



Live long and prosper.

piątek, 05 grudnia 2014

...czyli krótki, ilustrowany poradnik modowy na podstawie The Walking Dead.

Każdy powinien wiedzieć jak się ubrać w razie nagłej apokalipsy. Nie jesteśmy jednak skazani na intuicję, ponieważ wiele wskazówek na ten temat zawiera pewien popularny serial o zombie. Okazuje się, że ubieranie się podczas apokalipsy nie jest trudne, w The Walking Dead obowiązują właściwie trzy podstawowe trendy:

1. Dajcie mi ubranie, a znajdę sposób aby je nosić.
2. Moje na zawsze.
3. Daryl i tak wygląda lepiej.

Wszystko jasne? Nie? Za chwilę będzie, albowiem przechodzę do wyjaśnienia.

 

Uczmy się od najlepszych.

 

1. Większość ubrań znajdujących się na bohaterach The Walking Dead równie dobrze mogłaby znaleźć się na innych bohaterach The Walking Dead. W czasach, gdy szwendacze mogą czaić się nawet na suficie nikt nie ma czasu na dobieranie rozmiaru koszuli, ani koloru spodni do butów. Gdy coś jest niedopasowane, najlepiej zasłonić to kamizelką, a jeśli kolory się gryzą, to nie szkodzi, ponieważ i tak za chwilę znikną pod warstwą krwi i błota. Kolory i rozmiar nie są więc priorytetem przy wyborze ubrania. Oczywiście nie można popadać w skrajność. Za małe rozmiary są złe, ponieważ utrudniają poruszanie się (tylko czasami zdarza się taka Michonne, która potrafi biegać po lesie w obcisłych ciuchach i nie tracić ich przy każdym gwałtownym ruchu). Zbyt duże rozmiary także są złe. Potykanie się o spodnie i zahaczanie rękawami o paznokcie szwendaczy zazwyczaj kończy się szybkim zgonem. Za to kolorami wolno się przejmować tylko w dwóch sytuacjach: gdy opanowało się walkę do absolutnej perfekcji - wtedy nawet po zabiciu grupy szwendaczy różowa koszulka wciąż ma szansę pozostać różowa, albo gdy nie trzeba na co dzień zajmować się wbijaniem sztyletów w głowy. I jeszcze jedno - chociaż kolory nie są zbyt ważne, trzeba pamiętać o regularnym praniu. Zdarza się, że na podstawie stanu ubrań można odróżnić człowieka od szwendacza (zwłaszcza z dużej odległości), a nikt nie chciałby przypadkiem dostać kulki w głowę od wystraszonego turysty. Ponadto bardzo ważne jest znalezienie dopasowanego elementu ubioru, z którego da się wykonać kamizelkę i wykonanie z niego kamizelki, która pomaga okiełznać górną część stroju. Jeszcze szczęśliwsi są ci, którzy znajdą prawdziwą kamizelkę. W razie problemów można zastąpić kamizelkę kurtką, lecz znalezienie dopasowanej kurtki jest trudniejsze, niż znalezienie dopasowanej kamizelki. Mistrzem survivalowego ubioru jest Daryl Dixon, który przez większość czasu hasa w kamizelce wykonanej z kurtki. A, i pasek też się przydaje. Noszenie dużej ilości broni w kieszeniach może źle się skończyć.

Czasami udaje się trafić do bezpiecznego zakątka, w którym szafy są pełne, a na sufitach nie ma szwendaczy - wtedy można sobie pozwolić na luksus wyboru. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy, i tak zaraz trzeba będzie stamtąd uciekać, więc lepiej wykorzystać okazję i postarać się znaleźć coś praktycznego i ładnego (jeśli się uda, to znalezisko prawdopodobnie awansuje na trend nr 2).

 

Krew.

 

Krew i błoto.

 

Kamizelki i luźne koszule.

 

Luźno i wygodnie.

 

Jeszcze bez krwi i błota.

 

Luźno i wygodnie 2.

 



Na ciemnym słabiej widać krew.

 

Luźno i wygodnie 3.

 

Naturalnie kolorowa koszulka.

 

Luźno i wygodnie 4.

 

Im mniej rękawów, tym lepiej.

 

 

Kamizelki i kolory.



 Pancerz zawsze spoko.

 

Luźno i wygodnie 5.

 

 Chyba niezbyt wygodnie...

 

 
2. W czasach, w których krew i błoto pokonały modę i większość ludzkości, bardzo łatwo przywiązać się do rzeczy, zwłaszcza jeśli więź wykiełkowała jeszcze przed powstaniem pierwszego trupa. W takich przypadkach związek z przedmiotem (np. ubraniem) ma charakter nostalgiczny do tego stopnia, że czasami może nawet podlegać dziedziczeniu. Najbardziej nostalgicznym bohaterem serialu jest Rick, który ubiera się w swój stary mundur policyjny gdy tylko może, a gdy nie może, znajduje coś podobnego. Jeden jego element - kapelusz - przekazał synowi, który od tej pory chodzi w nim tak często, że pewnie niejeden widz zapomniał w jakim kształcie ma głowę. W późniejszych sezonach Rickowi udało się zdobyć charakterystyczną kurtkę, która natychmiast awansowała.

 

Mundur policyjny.

 

Kurtka.

 

Odziedziczony kapelusz.

 

Kurtka 2.

 

Czapka.

Strój Michonne.

 

3. Smutna prawda. Tylko Daryl potrafi ukraść poncho drewnianemu Indianinowi i nie zabić się o nie podczas strzelania do szwendaczy, wyglądając przy tym bosko niczym Clint Eastwood na dzikim zachodzie. Najczęściej noszonym przez niego elementem garderoby jest skórzana kamizelka ze skrzydłami na plecach, która nie boi się krwi i błota. Daryl może więc wytarzać się w błocie, a i tak nie zaszkodzi zbytnio swojemu wizerunkowi. Nawet jeśli nie ma przy sobie żadnych boskich dodatków, to zawsze ma pod ręką kuszę oraz grzywkę Pingwina (są na sali fani Gotham?). Poza tym to nie może być przypadek - gdy podczas epidemii wszyscy zasłaniali twarze chustami, tylko on wylądował na koszulkach.

 

Skrzydlaty.

 

Indianin.

 

Zdjęcie, które wylądowało na koszulkach.

 

 

 

Więcej wskazówek znajdziecie w serialu. Powodzenia!

* Tytuł to chwyt marketingowy - szwendacz zawsze pluje na mundurek.

 



sobota, 15 listopada 2014

Dzień dobry. Z okazji jutrzejszych wyborów samorządowych pragnę oświadczyć, że nie jestem bezstronna politycznie. A ponieważ blogi istnieją właśnie po to, aby dzielić się swoimi poglądami i przemyśleniami, postanowiłam poinformować was o TYM JEDYNYM kandydacie, który na pewno nie zawiedzie. Mogę to powiedzieć z całą pewnością, ponieważ on nigdy nie zawodzi.

Nazywa się Harold Saxon


Pan Saxon jest Władcą Czasu, lecz o tym nie mówi, ponieważ udaje człowieka (nie wszyscy mają wystarczająco otwarte umysły, aby głosować na kosmitę). Jest ekspertem od szczwanych planów i wygląda bardzo podobnie do brytyjskiego aktora Johna Simma. Eksperci od relacji międzyludzkich uważają, że nie przepada za Obrońcą Ziemi - Doktorem, ale fani Doctora Who nie zgadzają się z tą tezą. Tak naprawdę pan Saxon jest starym przyjacielem Doktora, któremu bardzo się nudzi, a telewizja szukająca sensacji wykorzystała jego ponadprzeciętną ambicję i uczyniła z niego symbol knucia i złoczyństwa. Racja, Saxon czasami knuje. I tak, w pełni zasłużył na przydomek "Master". I zgadza się, chciałby podbić świat... ale dlaczego mielibyśmy mu w tym przeszkadzać? Świat potrzebuje odrobinę szalonego kosmity na wysokim stanowisku. Głosujmy na Saxona!


PS: Niektóre okręgi wyborcze zapominają o Saxonie (wybory mają charakter lokalny, a on reprezentuje wszechświat), więc jeśli zabraknie go na liście, to można dopisać.

PS2: Przy okazji zachęcam do udziału w Jedynych Prawdziwych Wyborach organizowanych przez Informacje Oczywiste. Plakaty kandydatów są naprawdę cudowne i multifandomowe, można je znaleźć w galerii (klik).

niedziela, 12 października 2014

Dzień dobry. Clara Oswald nie jest człowiekiem. Jest kameleonem. Jako jedyna towarzyszka Doktora pasuje do KAŻDEJ epoki, w której się znajduje - a jeśli nie wie w jakiej epoce się znajduje i przez chwilę nie pasuje, to szybko zmienia wygląd na taki, który pasuje. Wychodzi jej to tak dobrze, że najczęściej jest ostatnią osobą, którą można podejrzewać o podróże w czasie (przynajmniej dopóki się nie odezwie). Towarzysze Doktora zazwyczaj starają się przybierać wygląd odpowiedni do miejsca, w którym się znajdują, ale jeszcze nikomu nie wychodziło to tak dobrze, jak Clarze. Dlatego właśnie przygotowałam małą galerię stanowiącą przegląd jej kameleońskich zdolności - zawiera zdjęcia z miejsc, w których kamuflowała się Clara wraz ze stosownymi podpisami. Wszystkie zdjęcia to screeny z odcinków Doctora Who (7 i 8 seria).


Azyl Daleków, rozbity statek z przyszłości.

 

Wiktoriański Londyn.

 

Wiktoriański Londyn - kelnerka.

 

Londyn 2013

 

Akhaten - dziwna planeta pełna dziwnych stworzeń.

 

1983, rosyjska łódź podwodna.

 

1974, nawiedzony dom.

 

TARDIS

 

Wiktoriańskie Yorkshire

 

Planeta opanowana przez Cybermanów.

 

Gallifrey

 

Sen

 

Bardzo tajna misja w różnych miejscach.

 

Christmas.

 

Wiktoriański Londyn.

 

Szkoła, Londyn 2014

 

Wnętrze Daleka.

 

Zewnętrze Daleka.

 

Sherwood w czasach Robin Hooda.

 

"Nowa" TARDIS z przygaszonymi światłami.

 

Najlepiej strzeżony bank na świecie.

 

Szkoła, Londyn 2014.


 

"Nowa" TARDIS z zapalonymi światłami.

 

Taksówka (ok, tu trochę nie wyszło).

 

Baza na Księżycu.

 

Orient Express.


 

Prawda, że kameleon? Tak bardzo kameleon, że aż oczy bolą od szukania Clary. Z wyrazami podziwu kończę i zostawiam was z galerią.

Live long and prosper.

niedziela, 28 września 2014

Dzień dobry. Oto kolejna najbardziej obiektywna recenzja w Internecie. Polega ona na sprawdzeniu, czy odcinek zawiera cztery bardzo ważne elementy i wystawieniu na ich podstawie oceny.

Doctor Who, 8x06 "The Caretaker".


1) Wzmianka o jedzeniu - JEST (1 pkt)


2) Doktor krzyczący na coś żywego - JEST (1 pkt)


3) Scena przytulania - NOPE (bez kosmitów się nie liczy, 0 pkt)


4) Clara krzycząca na Doktora - JEST (1 pkt)



+ 1 pkt za lekcję wyglądania niepodejrzanie w wykonaniu Clary (patrz bonus).

Ocena odcinka: 4/4

 


***

BONUS

Ilustrowana instrukcja Clary Oswald "Jak nie wyglądać podejrzanie".

(Instrukcja jest bardzo prosta, aby ją zastosować wystarczy dopasować ekspresję Clary do podejrzanych okoliczności i odwzorować ją.)


Na początek podejrzany gest. Tego lepiej nie robić (tylko w wyjątkowych okolicznościach).

 

Dyskretna metoda skradania się w widocznym miejscu:

 

Dyskretna metoda podsłuchiwania w widocznym miejscu.

 

Dyskretna metoda szukania niewidzialnego kosmity.

 

Sposób na odwrócenie uwagi uczniów od podejrzanego zachowania (warunek: trzeba być nauczycielem).

 

Niewinna mina, którą należy zrobić podczas wymyślania szczwanego kłamstwa.

 

Przekonująca mina, którą należy zrobić gdy ktoś nie wierzy w szczwane kłamstwo.

 

Mina sugerująca rozmówcom, że za ich plecami nie ma niczego podejrzanego.

 

I koniec podejrzana mina w wykonaniu Doktora. W razie zobaczenia takiej miny można zrobić podejrzany gest Clary (z pierwszego punktu instrukcji).

 

 

Live long and prosper.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 24