Blog bardziej brytyjski niż sama królowa.







Blog > Komentarze do wpisu

Bohater miesiąca 7: Hugh Dancy.

Dzień dobry. Miesiąc się kończy, pora więc na wytypowanie nowego bohatera. Tytuł ten, wraz ze wszystkimi należnymi honorami oraz bonusowym wieńcem kwiatów otrzymuje ktoś, kto podbił kawałek Internetu oraz Ameryki: Hugh Dancy.

(przerwa na oklaski)


 

Pan Dancy zasłużył sobie na wyróżnienie rolą Willa Grahama w serialu o wcale nie tajemniczym tytule - "Hannibal". Wprawdzie głównym bohaterem jest nie Will, tylko Hannibal, w dodatku nie da się ukryć, że najlepszym aktorem na planie jest Mads Mikkelsen, ale tak się złożyło, że to właśnie Hugh figuruje na większości fanartów, które fani radośnie tworzą i reblogują od rana do nocy na specjalnie stworzonych w tym celu platformach. Główną rzeczą rzucającą się w oczy podczas spaceru po tumblrze lub zupie jest to, iż postać Hugh - Will Graham, jest absolutnie, kompletnie i do granic możliwości biedny. Poza tym lubi małe pieski, ma problem z jeleniami i nie przepada za ludziną, chociaż jeszcze o tym nie wie (to także stanowi element jego ogromnej biedności). Najważniejsze jednak jest to, że choć Will z odcinka na odcinek coraz bardziej potrzebuje wsparcia, kocyka i właściwej opieki medycznej, nikt mu nie chce pomóc, a jedyny chętny to podstępny manipulator-kanibal w dobrze skrojonym garniturze.

Jestem przekonana, że na eksplozję wsparcia internetowego ma wpływ fakt, że Hannibal to serial amerykański. Nie jestem nałogowym widzem seriali amerykańskich, ale z tego co zauważyłam, raczej nie mają one tendencji do znęcania się nad głównymi bohaterami. Wręcz przeciwnie - gdy nad ważną postacią wisi widmo nieszczęścia, jest ono tylko widmem do czasu aż spada ofierze z impetem na głowę, po czym następuje gwałtowna poprawa sytuacji. Zupełnie jakby twórcy obawiali się, że za znęcanie się nad ulubieńcami widzów sami zostaną poddani leczeniu psychiatrycznemu. Inaczej sprawa wygląda w przypadku np. seriali brytyjskich (które z kolei oglądam nałogowo). Brytyjczycy nawet w komedii o terrorystach potrafią wysadzić w powietrze wszystkich głównych i ewidentnie zagubionych bohaterów, a sprawianie przykrości ważnym postaciom praktykowane jest od wielu lat i mocno już spowszedniało (przykład - piąty Doktor biedny do granic biedności. Od dwóch sezonów mu się nie poprawia i wszystko wskazuje na to, że w trzecim umrze). Mimo to uczynienie Grahama biednym, podsycane dodatkowo przez oficjalne strony serialu, podziałało w równym stopniu na widzów przyzwyczajonych do biedności, jak i na tych nieprzyzwyczajonych. Różnica polega jedynie na tym, że widzowie przyzwyczajeni do biedności apelują do ludzkości o pomoc dla Willa zaskoczeni tym, że apelują, a widzowie nieprzyzwyczajeni po prostu apelują.

 



Dodatkowo wyróżnienie otrzymuje pies Winston - za to, że jako jedyny wspierał Willa w potrzebie, gdy inni zawiedli.


niedziela, 30 czerwca 2013, adeenah
Follow on Bloglovin

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Ewa14, *.dynamic.gprs.plus.pl
2013/06/30 14:58:38
Nie zgodzę się, że Will nie jest głównym bohaterem serialu. Dla mnie on mimo tytułu jest na pierwszym planie (co zresztą podkreślało wiele recenzji anglojęzycznych). I mi się wydaje, że jest najlepszym aktorem na planie Jego Will to prawdziwa perełka a co do Madsa są wątpliwości (mi się podoba ale sporo osób nie może się przyzwyczaić do jego akcentu i przez to porzucają serial, poza tym póki co rola Willa wydaje mi się trudniejsza). Zgadzamy się jednak co do tego że Hugh zasługuje na tytuł bohatera miesiąca. Życzę aktorowi i serialowi jak najlepiej i ze smutkiem i strachem patrzę na wskaźniki oglądalności w USA. No skasują mi jeden z najlepszych seriali. Głupi Amerykanie nie wiedzą co dobre.
-
2013/06/30 15:09:28
Jak to, Hannibal ma kiepską oglądalność? Czyżby jakaś wielka masa ludzka upadła na głowę? Szefostwo NBC pewnie słyszało o akcji "Eat the Rude", wątpię czy odważyliby się anulować serial, który ma tak głodnych fanów.
-
Gość: Ewa14, *.dynamic.gprs.plus.pl
2013/06/30 15:20:52
Serial odnowili - będzie drugi sezon, ale decyzja ta nie miała nic wspólnego z oglądalnościa, którą jest marna. Po pierwsze serial jest dla stacji tani, bo ma zagraniczne finansowanie. Po drugie najwyraźniej w kierownictwie stacji jest paru fanów serialu. Po trzecie serial ogląda bogatsza cześć społeczeństwa, która jest atrakcyjna dla reklamodawców (co nie zmienia faktu że tych zamożnych oglądających dalej jest mało, lepiej jak ogląda milion bogatych niż milion biednych ale nadal liczby są slabiutkie). To wszystko może jednak być za mało żeby dac setialowi wymarzone 7 sezonów Fullera (nawet do uwięzienia Hannibala w czwartym sezonie możemy nie dojść. Wiem, że nie warto się martwić na zapas, ale decyzje konsumenckie ludzi czasem mnie zadziwiają. Twórcy serialu zasługują na sławę i nagrody a nie na nerwy czy zamówią kolejny sezon.
-
2013/06/30 15:37:49
Przejrzałam statystyki, rzeczywiście są marne. To przykre, że jak już udało się Amerykanom stworzyć naprawdę dobry serial, to ludzie nie chcą go oglądać. Poza tym to jeden z najciekawiej promowanych seriali w internecie (wygląda jakby wpuszczono fanów na plan i pozwolono im robić co tylko chcą, a przewodniczy im sam Fuller), dlatego tym bardziej nie rozumiem skąd tak słaba popularność. Mam nadzieję, że do czasu emisji drugiej serii naród się ogarnie.
-
Gość: Ewa14, *.dynamic.gprs.plus.pl
2013/06/30 16:05:48
Wychodzi, że mimo wszystko jesteśmy brytofilami. Podoba nam się serial, który co prawda jest amerykański, ale jego jakość jest raczej brytyjska. I Amerykanie nie są najwyraźniej przyzwyczajeni do tego typu seriali. Mam nadzieję, że Hannibal będzie ciepło przyjęty w Europie i że bardzo zaangażowany fandom da radę wypromować serial w USA.
-
2013/06/30 17:37:56
Na pocieszenie dodam, że NBC dało Community (które też ma wieczny problem z niską oglądalnością, nie rozumiem ludzi) piąty sezon, więc i Hannibal, mimo klątwy Bryana Fullera, może się utrzymać.

Trzeba teraz trzymać kciuki za zbliżające się ogłoszenie nominacji do Emmy (18 lipca) - obok oglądalności, prestiż jest też argumentem za zdjęciem/przedłużeniem serialu.