Blog bardziej brytyjski niż sama królowa.







Blog > Komentarze do wpisu

Prawdziwy Anglik dobrze wygląda na koniu.

Witajcie. Dzisiejsza notka jest głównie obrazkowa, ponieważ tylko przy pomocy obrazków i zdjęć mogę udowodnić, że Anglicy dobrze wyglądają na koniach. Nie jest to notka zbyt wyrafinowana intelektualnie, ale zauważyłam, że takie notki cieszą się większym powodzeniem od braków notki, a brytyjski blog musi trzymać wysoki poziom absurdu, więc zapomnijmy na chwilę o obecności mądrych mózgów i nacieszmy się widokiem Anglików na koniach.

Na początek najlepiej wyjaśnić dlaczego akurat Anglicy dobrze wyglądają na koniach. Cóż. Wydaje mi się, że głównym czynnikiem są tu szlachetne korzenie wielu Anglików, które kiedyś zobowiązywały do m.in. gry w golfa, polowań i jazdy konnej. Przez wiele lat szlachetny naród przyzwyczaił się do siedzenia na koniu w szlachetny sposób. Drugim ważnym czynnikiem jest duża liczba Anglików, którzy dobrze robią wiele rzeczy takich jak cytowanie Szekspira - a cytowanie Szekspira na koniu sprawia, że człowiek prezentuje się znacznie lepiej niż jego milczący konkurent (również na koniu). Trzecim ważnym czynnikiem jest obecność kamer, filmów i reżyserów, którzy wiedzą co zrobić z człowiekiem na koniu, żeby dobrze się prezentował.


Pierwszym Anglikiem na koniu, którego zaraz pokażę jest ktoś, kto nie jest Anglikiem (ale Brytyjczykiem jak najbardziej) i cytuje Szekspira tak często, że prawdopodobnie zna wszystkie sztuki na pamięć, a w teatrze zauważa błędy interpunkcyjne. Na koniu wygląda wyśmienicie (Kenneth Branagh).

 

 

 

(To naprawdę on. Na dowód video, z którego pochodzi screen.)

Kenneth wygląda dobrze na koniu także wtedy, gdy widać jego twarz.

 

 

Istnieją takie konie, na których nikt nie może wyglądać źle. Są tak piękne, że nawet żaba siedząca na ich grzbietach zamieniłaby się we wspaniałe i szlachetne żabsko. Jeśli na grzbiecie takiego konia siedzi ktoś, kto dobrze się prezentuje również bez konia, w dodatku ten ktoś przed posadzeniem na konia zostanie ubrany w zbroję i będzie cytował Szekspira, to trzeba mu zrobić zdjęcie, oprawić w ramkę i pokazywać wnukom jako idealnego Anglika na koniu. (Tom Hiddleston).

 

 

Jeśli ktoś jest angielskim dżentelmenem ze słownictwem bogatszym niż słownik oxfordzki i roztacza wokół siebie dżentelmeńską aurę nawet na zdjęciach, na których stoi odwrócony tyłem, to musi być Stephen Fry. Stephen zawsze dobrze prezentuje się na koniu - nawet, jeśli nie ma konia.

 

 

Jeśli ktoś siedzący na koniu ma twarz królowej Elżbiety II, a koń jest czarny i reaguje na imię Burmese, to lepiej go nie wołać. Jeśli "ktoś" spadnie z tego konia, to możecie wylądować przed nieprzyjazną instytucją oskarżeni o zamach na królową. Królowa prezentuje się na koniu bardzo dobrze, chociaż nic nie wskazuje na to, żeby cytowała Szekspira.

 

 

Kto ma pięknego, białego konia, rozpadające się szkło pod kopytami i garnitur - wygląda na koniu niczym postać z bajki. Jeśli w dodatku mówi z angielskim akcentem, ma w kieszeni śrubokręt soniczny, na nogach trampki i dziwne stworzenia wołają na niego "Doktor", to możemy mieć pewność, że mamy do czynienia z gallifreyańskim geekiem na koniu. Jego prawdziwe nazwisko brzmi David Tennant i jest Szkotem, a wszyscy znamy stereotypy o walecznych Szkotach, którzy budzą postrach na koniach.

 

 

Jeśli na koniu jedzie indywiduum w muszce, na które dziwne stworzenia wołają Doktor i nie jest to waleczny Szkot w trampkach, to bardzo możliwe, że jest to jego następca - Matt Smith. Jedenasty Doktor jest typem specyficznym i wygląda dobrze nawet z czymś, co samo w sobie nie wygląda dobrze. Koń ze zdjęcia jest wprawdzie bardzo ładny, ale i tak można spokojnie stwierdzić, że to koń ładnie wygląda pod Mattem, a nie Matt na koniu.

 

 

Oto przykład kolejnego angielskiego dżentelmena. Wygląda na koniu tak dobrze, że aż musiał z niego zsiąść, żeby nie zawstydzać innych ludzi na koniach którzy starają się wyglądać dobrze. (Alan Rickman).

 

 

Nie ma wspanialszego przykładu skomponowania się człowieka z koniem niż poczciwy, stary Gandalf. Wygląda na koniu tak dobrze, że na pierwszy rzut oka ciężko określić w którym miejscu kończy się Gandalf, a zaczyna koń (Ian McKellen).

 

 

Istnieje taka grupa osób, która jeździ na niewidzialnych koniach w niskobudżetowych zbrojach i zachowuje powagę nawet, gdy morduje ją krwiożerczy króliczek. Ta grupa odpowiedzialna jest za powstanie Latającego Cyrku i jest jedyną grupą Anglików, która naprawdę dobrze wygląda na niewidzialnych koniach.

 





Kolejny człowiek z pięknym, białym koniem. To koń pokroju konia Toma, którego należy pokazywać wnukom. Dynamiczne ujęcie człowieka i konia z mieczem (albo na odwrót) tworzą złudzenie końskiego ideału (Gary Oldman).

 

 

Istnieje pewien typ Anglików, którzy są podziwiani i uwielbiani przez wszystko, co się rusza. Podziw ten nie zawsze jest wyrażony krzykami i prośbami o autograf - czasami wychodzi na jaw przypadkowo, tak jak na zamieszczonym zdjęciu. Widać na nim szczęśliwego konia i najsłynniejszego detektywa. Nikt nie musi na nikim siedzieć, bo obaj wyglądają cudownie stojąc łeb w łeb (Jeremy Brett).

 

 

Niektórzy wyglądają dobrze nie tylko na koniu, ale również w koniu. Żeby być Anglikiem dobrze wyglądającym w koniu, najlepiej mówić z właściwym akcentem i schować się w koniu.

 

 

Pewna mała i rzadka grupa Anglików dobrze wygląda na koniach, a jeszcze lepiej na kucykach. Ta grupa ma duże, owłosione stopy, zwie się Hobbitami, a niektórzy źli ludzie twierdzą, że została wymyślona. Poniższe zdjęcie wyraźnie dowodzi, że hobbici istnieją i wyglądają na koniach bardzo dobrze nawet, gdy ich miny nie nadają się na żaden plakat choćby po stu latach obróbki w photoshopie.

 



Dama z fioletowymi oczami zawsze dobrze się prezentuje, a jej zdjęcie w towarzystwie konia sprawia, że chyba tylko największy twardziel nie westchnie z zachwytu. Ładny ktoś plus ładny koń to zawsze dobre połączenie (Elizabeth Taylor. Jest bardziej Amerykanką, ale urodziła się i nauczyła jeździć na koniach w Anglii, więc się liczy).

 


A teraz przykład o którym nie pomyślałabym, gdyby nie pewne dvd leżące obok. Odyn jest potężnym bogiem z ładnym koniem i dobrze wie, że w najbardziej niebezpiecznych i dramatycznych sytuacjach zbawienny może okazać się sam sposób, w jaki prezentuje się na koniu. W Jotenheim zaprezentował się wyśmienicie (Anthony Hopkins).

 


Czasami ktoś ubiera ekscentrycznego aktora w kostium, w którym wygląda jak przeciętny i nudny człowiek. Jeśli aktor jest wystarczająco ekscentryczny, oprócz nietypowego wyglądu może poszczycić się również talentem aktorskim, a do tego jest Anglikiem, to nie można uratować jego wizerunku bardziej skutecznie, niż przy pomocy konia (Benedict Cumberbatch).

 

Niektórzy wyglądają na koniu bardzo ładne nawet, jeśli nie potrafią na nim jeździć. W takim przypadku na szacunek zasługuje sam fakt, że temu komuś udało się usiedzieć na koniu, prezentując się przy tym dobrze (Emma Watson).

 

 

Zastanawialiście się jak wygląda Beatles na koniu? Dzięki Sir Paulowi nie musicie się zastanawiać. Poziom brytyjskości tak wysoki, że słabsze osobniki śpiewają "Hey Jude", uważając przy tym, żeby nie spaść z wyimaginowanego konia. To wyjątkowo dobry widok (Paul McCartney).

 

 

A jak odróżnić Anglika na koniu od kogoś innego na koniu? Ktoś inny zazwyczaj nie wygląda tak dobrze na koniu - zwłaszcza, jeśli boi się wsiąść na konia (Robert Downey Jr.).

 

 

niedziela, 12 sierpnia 2012, adeenah
Tagi: koń
Follow on Bloglovin

Polecane wpisy

Komentarze
2012/08/12 11:41:35
Stężenie cudowności przekracza tu jakieś dozwolone normy (FRY! Paul! Jeremy... <3, Pythoni! Kenneth i Wilson :) ). A ja nawet nie lubię jakoś specjalnie koni :D
-
drakaina
2012/08/12 12:07:13
To ja pozwolę sobie upomnieć się o Richarda Sharpe'a (zwłaszcza być jako Boromir, w scenie wjazdu do Rivendell, niewątpliwie na koniu... ech...), bo jak dla mnie Sean Bean w kwestii wyglądu w kostiumie, na koniu i bez konia, przebija seksownością wszystkich pokazanych ;) Tu nawet podrzucam odpowiednie zdjęcie, niestety z filmu, który się nie udał, ale konne zdjęcia niewątpliwie najlepsze są akurat z niego...

-
2012/08/12 12:14:01
O tak, Sean Bean bardzo dobrze wygląda na koniu.
-
Gość: Majka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/08/12 15:27:33
O Matko, jak ja kocham konie! Jak byłam mała, chciałam mieć jednego i trzymać go w szopie i jeżdzić na nim do szkoły... rodzice niestety nie podzielali mojego zdania i jak konia nie miałam tak nie mam. Samo patrzenie na te zwierzęta sprawia mi ogromną radość (jak przeczytałam, że Benedict ma też zamiar oglądać jeździectwo na olimpiadzie to wydałam z siebie niekontrolowany pisk), a połączenie koni z wspaniałymi Anglikami to radość do kwadratu :) I zdecydowanie koń Toma jest chyba najpiękniejszy. Tom zresztą też :P
-
Gość: Herbata., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/08/12 17:47:21
Właściwie to nie wiem jak mam skomentować ten wpis. Obecność w nim tylu koni i aż trzech Dziadów (a także innych fascynujących panów) odebrała mi zdolność sensownego myślenia.
-
ratyzbona
2012/08/12 20:45:38
To jeden z moich ukochanych wpisów ever - zwłaszcza, że zaczyna się genialnym Kennethem na koniu (zwierz wie, że umie on jeździć na koniu i kadr z Henryka V pozna wszędzie i poznaje aktora po fryzurze nawet jak twarzy nie widać :P), a potem następuje cudownie cudowne wyliczenie. Wspaniały wpis. Niech żyją Anglicy i ich konie.